English

Europejski Kodeks Walki z Rakiem a polska rzeczywistość. Obraz onkoprewencji i co możemy zrobić z wirusem HPV?

Współczesna onkologia dysponuje coraz doskonalszymi narzędziami prewencji, jednak ich skuteczność weryfikuje to, jak szybko potrafimy wdrożyć je w społeczeństwie.

5. edycja Europejskiego Kodeksu Walki z Rakiem (ECAC5) to kompleksowy dokument stworzony przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem (IARC/WHO) przy wsparciu Komisji Europejskiej. Jest to zbiór 14 opartych na twardych dowodach naukowych (EBM) rekomendacji dla obywatelek i obywateli jak pomóc w zapobieganiu nowotworom, obejmujących m.in. unikanie tytoniu, zarządzanie masą ciała, ale też udział w programach szczepień ochronnych i zorganizowanych badaniach przesiewowych. Innowacją 5. edycji jest dołączenie 14 wytycznych dla decydentów politycznych, aby systemowo wspierać tworzenie środowiska sprzyjającego zdrowiu. Szacuje się, że ścisłe stosowanie się do wytycznych Kodeksu może zapobiec nawet 40-50% przypadków nowotworów i 44% zgonów z ich powodu w Europie. Dokument ten stanowi bezwzględny fundament dla medycyny opartej na faktach (EBM), wyznaczając złote standardy ochrony przed rakiem szyjki macicy i innymi nowotworami narządów płciowych czy głowy i szyi.

Podpis
https://cancer-code-europe.iarc.who.int


Zalecenia europejskie a niska świadomość ryzyka

Jednym z kluczowych zaleceń zaktualizowanego Kodeksu jest powszechne szczepienie dziewcząt i chłopców przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV). ECAC5 wprost rozszerza tę rekomendację na szczepienia neutralne pod względem płci, aby szybciej i silniej budować odporność populacyjną oraz zapewnić bezpośrednią ochronę przed nowotworami zależnymi od HPV, również i u mężczyzn. Zaszczepienie obu płci poprawia równość w dostępie do zdrowia, ponieważ odporność na poziomie populacji chroni wszystkich.

Mimo tak potężnych narzędzi i jasnych wytycznych, ogólna świadomość głównych czynników ryzyka nowotworów w całej Unii Europejskiej pozostaje wciąż na dramatycznie niskim poziomie. Badanie z 2021 roku przeprowadzone na grupie 8171 dorosłych w ośmiu krajach UE wykazało, że spontaniczna świadomość zaleceń ECAC waha się od zaledwie 2% do 21% w zależności od państwa członkowskiego. 

Najnowsze eksperymenty badawcze przy okazji tworzenia ECAC5 udowodniły ponadto, że zapytani o to obywatelki i obywatele potrafą spontanicznie wymienić średnio zaledwie 2,4 z 16 kluczowych czynników ryzyka zachorowania na raka. 

Badania dowodzą jednak, że włączenie wyraźnych informacji o możliwych do uniknięcia czynnikach ryzyka do Europejskiego Kodeksu Walki z Rakiem zwiększa tę świadomość u obywatelek i obywateli UE, jednak w perspektywie krótkoterminowej jest to wzrost stosunkowo niewielki. Jak zauważają badacze, sam wpływ istnienia ECAC5 na trwałą zmianę zachowań zdrowotnych musi być przedmiotem przyszłych ewaluacji.


Polska rzeczywistość – wyścig z czasem, w którym zostajemy w tyle

Wytyczne to jedno, ale polska praktyka obnaża ogromną lukę systemową. Polska charakteryzuje się obecnie jednym z najniższych wskaźników wyszczepienia przeciwko HPV w całej Unii Europejskiej. Odsetek zaszczepionych dziewcząt w naszym kraju szacuje się na zaledwie 7,5–10%. Dla porównania, w krajach z rozwiniętymi programami (takich jak Wielka Brytania, Australia czy kraje skandynawskie) wyszczepialność sięga 80-90%.

Dlaczego te liczby są tak groźne? Modele prognostyczne i badania populacyjne wskazują, że aby osiągnąć tzw. odporność stadną i móc myśleć o całkowitej eliminacji raka szyjki macicy (oraz innych nowotworów zależnych od HPV), poziom wyszczepienia zarówno dziewcząt, jak i chłopców musi trwale przekroczyć próg 80%. Przy obecnej dynamice w Polsce, zbudowanie takiej odporności populacyjnej zajmie całe dekady. Do tego czasu obecne pokolenie dwudziesto- i trzydziestolatków pozostaje w strefie niezwykle wysokiego ryzyka.

Szczepionki to potężna inwestycja w przyszłość medycyny i są one nierzadko wykorzystywane również wspomagająco w samym procesie leczenia, ale nie rozwiązują one problemu "tu i teraz" dla ogromnej części społeczeństwa, która preparatu nie przyjęła w wieku nastoletnim. Ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy czy nowotwory głowy i szyi dla dzisiejszych dwudziesto-, trzydziesto- i czterdziestolatków pozostaje dramatycznie wysokie.


Diagnostyka molekularna: tarcza ochronna na dziś

W obliczu tak niskiej immunizacji, nowoczesna medycyna nie może po prostu kazać pacjentom czekać. Skoro masowe efekty szczepień zobaczymy za kilkanaście lat, dziś musimy zaoferować pacjentom rozwiązanie natychmiastowe. Jest nim diagnostyka molekularna.

Diagnostyka molekularna opiera się na przesiewowym wykrywaniu materiału genetycznego (DNA) wirusa brodawczaka ludzkiego. Z perspektywy pacjentki badanie to wizualnie i fizycznie przypomina standardowy wymaz z szyjki macicy. Różnica nie polega na sposobie pobrania materiału, lecz na potędze analitycznej w laboratorium. Zamiast pod mikroskopem szukać uszkodzonych komórek (co oznacza, że choroba już się rozwija), test molekularny szuka samego DNA wirusa wysokiego ryzyka na długo przed tym, zanim wyrządzi on jakiekolwiek zmiany strukturalne. Zaktualizowany Europejski Kodeks Walki z Rakiem (ECAC5) wyraźnie rekomenduje udział w zorganizowanych programach badań przesiewowych wykorzystujących właśnie testy na HPV. Regularne – w optymalnym wariancie coroczne – testowanie na obecność wirusa HPV pozwala na wczesne wykrycie infekcji, na długo przed tym, zanim wyrządzi ona spustoszenie w organizmie. Wczesna detekcja na poziomie molekularnym umożliwia podjęcie leczenia na etapie zmian przednowotworowych, które są w 100% wyleczalne.


Co testy dają w praktyce?

Twarde dane kliniczne obnażają słabość medycyny opierającej się wyłącznie na dawnych standardach. Poważnym ograniczeniem tradycyjnych programów skryningowych opartych na cytologii jest ich niska czułość i specyficzność. 

Według badań naukowych popartych przez Konsultanta Krajowego w dziedzinie ginekologii onkologicznej, prof. dr hab. Zbigniewa Kojsa, w przypadku stanu przedrakowego (śródnabłonkowa neoplazja szyjki macicy/CIN) - czyli takiego stanu w którym komórki nabłonka już ulegają nieprawidłowym zmianom, pod wpływem przewlekłego zakażenia wirusem HPV, ale jeszcze nie dają objawów - tradycyjna cytologia nie daje satysfakcjonujących odpowiedzi. Może ona przeoczyć niemal połowę rozwijających się takich zmian przednowotworowych, zwłaszcza w przypadku trudnych do wykrycia zmian w nabłonku gruczołowym.

Testy molekularne DNA rozwiązują ten problem, oferując blisko 100-procentową czułość w wyłapywaniu onkogennych typów wirusa, dzięki czemu pacjent ma absolutną pewność co do swojego stanu zdrowia.


Działanie dwutorowe Medycyny 3.0 


Medycyna 3.0. to fundamentalna zmiana paradygmatu w ochronie zdrowia. Tradycyjna "Medycyna 2.0" działa reaktywnie – pacjentka interweniuje dopiero wtedy, gdy pojawią się objawy i dopiero wtedy założona zostaje karta DiLO (Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego), gdy choroba jest już widoczna, znacznie trudniejsza i kosztowniejsza do wyleczenia. Pominięty w tym procesie opieki zostaje cały okres poprzedzający interwencję medyczną, kiedy pacjentka wydawała się zdrowy (nie miał/a zauważalnych alarmujących symptomów) i zdiagnozowanie oraz wyleczenie jej było znacznie mniej skomplikowane. 

Ponieważ w Polsce system ochrony zdrowia w dziedzinie onkologii jest zmuszony inwestować miliardy w spóźnione leczenie szpitalne, - bo pacjentów z rakiem, którzy już dotrą do systemu, trzeba przecież wyleczyć - a budowanie odporności populacyjnej poprzez szczepienia potrwa jeszcze całe dekady, pozostawione pacjentkom zostaje biernie czekać na diagnozę.

Medycyna 3.0 to podejście proaktywne, wysoce spersonalizowane i zorientowane na wczesną prewencję. Zamiast ratować życie w późniejszej jazie choroby, czasem już bardzo poważnej, Medycyna 3.0 kładzie nacisk na maksymalne wydłużenie czasu życia w pełnym zdrowiu. Wykorzystuje do tego analizę wielkich zbiorów danych (big data), ciągłe monitorowanie biomarkerów i nowoczesne technologie cyfrowe, aby opóźniać lub całkowicie zapobiegać chorobom onkologicznym. W onkologii oznacza to odejście od czekania na symptomy, na rzecz zautomatyzowanego nadzoru i regularnego, ukierunkowanego testowania jak np. coroczne testy molekularne na HPV, zanim wirus wyrządzi jakiekolwiek szkody. Na tym podejściu jest również oparta platforma Wellysa. Stawiając na wczesną diagnostykę, monitoring parametrów zdrowotnych z proaktywną profilaktyką i opiekę specjalistyczną w przypadkach wysokiego ryzyka, pomagamy możliwie wydłużyć okres w pełnym zdrowiu. 

Szczepienia są absolutnym standardem ochrony, ale w polskich realiach bezwzględnie wymagają uzupełnienia o coroczne testowanie. Niezbędna jest podwójna tarcza, która buduje bezpieczeństwo przyszłych pokoleń, ale fizycznie chroni Twoje zdrowie już dzisiaj. Profilaktyka nie jest datą w kalendarzu. Zaszczep się, jeśli możesz, ale przede wszystkim – regularnie się badaj.

Podpis
https://cancer-code-europe.iarc.who.int/

Źródła:cancer-code-europe.iarc.who.int,thelancet.com,cancer-code-europe.iarc.who.int,bip.aotm.gov.pl,journals.viamedica.pl
← Wróć do listy artykułów